Mikołajki - Fantastyczne wakacje w cudownym miejscu
Najwspanialsze wakacje miałam okazję spędzić właśnie w Mikołajkach . To było kilka ładnych lat temu. Mój chłopak tam zaplanował dla nas
wypoczynek. Pamiętam, że Mikołajki wywarły na mnie nieprzeciętne wrażenie. Było naprawdę pięknie. Wycieczki urokliwymi uliczkami miasteczka, przyglądanie się statkom w Porcie, rejsy żaglówką – wszystko to został mi w pamięci. Najbardziej wartościowe wspomnienie jednak zdarzyło się przy zachodzie słońca na plaży. Nie spodziewałam się, że przy blasku zachodzącego słońca mój chłopak mi się oświadczy... Później byliśmy tam jeszcze raz – w podróży poślubnej. Nie lubię wyjazdów za granicę. Żadna to rozrywka cisnąć się na zatłoczonej plaży, w Afryce. My z żoną mamy swoje ulubione miejsce w Polsce i najczęściej tam wyjeżdżamy. Tym miejscem są
Mazury. Rządzi tu cisza i spokój, nie ma takiego gwaru i tak wielu wczasowiczów. Słowem fenomenalne miejsce na relaks. Zobaczyliśmy sporo mazurskich miejscowości, ale najbardziej spodobały się nam
Mikołajki. To takie zniewalające miejsce, gdzie rzeczywiście można odpocząć i naładować się energią na kolejne miesiące. Wędrówki po okolicy, brzegiem jeziora to doskonały pomysł na spędzanie czasu na wczasach. Nas nie interesują rozrywki innego rodzaju (jak np. dyskoteki, czy koncerty), ale spragnieni tego typu atrakcji urlopowicze, także znajdą coś dla siebie. Jeśli nie bezpośrednio ww samych Mikołajkach to w pobliskich miejscowościach. Na Mazurach miałem okazję być tylko parę razy, ale bez wahania mogę powiedzieć, że to jest najbardziej niezwykłe miejsce na ziemi. Mazury to znakomite miejsce na wypoczynek. Nie dość, że można napawać się uroczyli krajobrazami, żeglować po uroczych mazurskich jeziorach, spacerować włóczyć się po tamtejszych zakątkach, to na dodatek jest tu tyle atrakcji, że nikt nie będzie się nudził. Mi bezapelacyjnienajbardziej przypadł do gustu Festiwal Szant, który był organizowany w Mrągowie, a kawałek stąd leżą Mikołajki w których się zatrzymaliśmy Ależ to było niezwykłe, kiedy kilka tysięcy ludzi nuciło „Gdzie ta keja...”. Doskonale wspominam ten urlop. Pewnie jeszcze kiedyś tu przyjedziemy.
Związane: